Jak osiągnąć cel, czyli dlaczego postanowienia noworoczne nie działają?

with Brak komentarzy
Jak osiągnąć cel?

Jak osiągnąć cel? Jakie są podstawowe błędy w planowaniu? Jeśli chcesz uniknąć błędnego koła postanowień noworocznych, z tego artykułu dowiesz się, jakie są kluczowe elementy w wyznaczaniu i, co najważniejsze, w osiąganiu swoich celów.

Nadchodzi pierwszy stycznia (znany również jako magiczny dzień, w którym wszystko wydaje się możliwe). Wyjmujesz nowy kalendarz i zaczynasz planować. Twoja głowa aż kipi od nowych pomysłów: Zacznę ćwiczyć! Schudnę! Otworzę własną firmę! Zmienię pracę!

Notujesz, układasz, tworzysz. Czujesz, że tym razem będzie inaczej. Podwijasz rękawy i ciśniesz. Tym razem na pewno się uda!

Mija kilka tygodni. Motywacja uleciała, efektów nie widać, a na stole piętrzą Ci się inne zadania, za które trzeba się wziąć. Ech, trudno. I tak z tym planowaniem to była taka zabawa. Fajnie było, miło było. Może za rok znowu spróbuję.

Znasz to?
To błędne koło oczekiwań, nadziei i późniejszych rozczarowań?

Ale skoro wiemy, że postawienia noworoczne nie działają, to dlaczego cały czas do nich wracamy?
I co ma takiego w sobie w sobie styczeń, że co roku zakładamy na oczy różowe okulary?

Postanowienia noworoczne, czyli mit wyznaczania celów w styczniu

Dlaczego akurat pierwszy stycznia kojarzymy z nowym początkiem?

Przecież Nowy Rok to tylko umowna data. Kalendarz gregoriański, którego używamy, został wprowadzony w 1582 roku1. Opiera się na cyklu zmian pór roku i jest związany z ruchem Ziemi wokół Słońca. Dla własnej wygody stworzyliśmy kalendarz, który daje nam wszystkim wspólną bazę i punkt odniesienia. W końcu w jaki sposób odmierzalibyśmy upływające dni bez niego?

Potrzebowaliśmy spójnego systemu i taki system został stworzony. Jest niewątpliwie praktyczny, ale nie można zapominać, że jest to system umowny. Patrząc z tej perspektywy, pierwszy stycznia nie ma żadnej magicznej mocy. Nie jest ani początkiem, ani końcem. Jest to po prostu umowna data oddzielająca kolejne lata. Sam fakt, że nadchodzi styczeń, nie zmienia absolutnie nic. Wyznaczać cele i planować możemy zarówno od stycznia, jak i od każdego innego miesiąca w roku. To my sami nadajemy tej konkretnej dacie znaczenie dużo większe, niż faktycznie ma i oczekujemy od niej cudów.

Dlaczego styczeń tak na nas działa?

Pociąga nas fakt, że możemy się od wszystkiego odciąć grubą kreską i zacząć od nowa. Szczególnie, jeśli do tej pory nie mieliśmy najlepszych wyników, nowe otwarcie daje perspektywę nowych możliwości. O starym roku możemy zapomnieć. Choć tak naprawdę dokładnie w taki sam sposób możemy podejść do każdego innego dnia w roku. Bez względu na to, czy to jest styczeń, marzec, czy wrzesień. Nowe otwarcie to po prostu pewne przekonanie, które w związku z pierwszym stycznia ugruntowało się w naszej głowie.

Jeśli możemy się przekonać do nowego otwarcia w styczniu, możemy też to zrobić w każdy inny dzień roku z takim samym efektem.

Ale czy to jedyny powód, dla którego postanowienia nie działają?

Oczywiście, że nie. Data jest tylko jednym z elementów. Drugim jest sposób, w jaki swoje postanowienia definiujemy i co z nimi robimy później. A raczej czego nie robimy.

Z postanowieniami noworocznymi wiążą się 3 podstawowe błędy, którym teraz przyjrzymy się bliżej.

Chcesz osiągnąć cele? Nie popełniaj tych błędów

Błąd 1: Wyznaczanie celów bez związku z wizją i wartościami

Są cele, które sobie stawiamy „bo tak wypada”, „bo wszyscy tak robią”. To samo w sobie niekoniecznie musi być coś złego. W końcu możemy się zainspirować czyimś celem i chcieć również go wdrożyć. Warto jednak w takim wypadku dobrze zastanowić się, dlaczego chcemy to robić. Jakie będziemy mieli z tego korzyści

Nawet jeśli zaczniemy podejmować nowe działania na fali pozytywnej energii i euforii, zapewniam Cię, że tego początkowego zapału nie wystarczy Ci na długo. Prędzej czy później Twoja motywacja spadnie i dopadną Cię wątpliwości.

Pojawią się pytania: „Po co mi to było?” „Czy ja muszę to robić?” Warto rozważyć te pytania wcześniej.

„Dlaczego to działanie jest dla mnie ważne?” Ważne dla mnie. Nie dla innych.

Świadomość tego, w jaki sposób dane działanie przyczynia się do realizacji Twojej wizji, pomaga Ci w chwilach zwątpienia.

Twoja wizja to nic innego, jak konkretny obraz siebie w przyszłości. Składa się na nią miejsce w którym jesteś, osoby, którymi się otaczasz, to, co robisz i co widzisz dookoła siebie.

Jeśli Twoje działanie jest ważnym elementem Twojej wizji, będziesz w stanie przezwyciężyć chwilowy dyskomfort i brak chęci do działania.

Błąd 2: Zbyt optymistyczne podejście do wyznaczanych celów

Nowe otwarcie i czysta karta powoduje u nas spory przypływ kreatywności. Skoro zaczynam od zera, to nic mnie nie ogranicza. Mogę na tej liście napisać wszystko.

I często właśnie w taki sposób tę listę wykorzystujemy. Wypisujemy cele, które wymagają od nas dużego poświęcenia i wielu wyrzeczeń.

Planujemy ambitnie. I nie ma nic złego w stawianiu sobie ambitnych celów. Chodzi tylko o to, by te cele były możliwe do zrealizowania.

Ocena, czy cel jest osiągalny, jest zawsze bardzo subiektywna. Samodzielnie musimy spojrzeć na nasze plany z boku i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie:

„Czy jestem w stanie to osiągnąć w wyznaczonym czasie i z wykorzystaniem obecnych zasobów?”.

Cel przebiegnięcia maratonu za pół roku może być bardzo realny dla osoby, która biega od lat. Za to dla osoby, która dopiero zaczyna (i nie uprawiała wcześniej sportu) jest to zadanie praktycznie niewykonalne. W dodatku może być niebezpieczne dla zdrowia.

Specjalnie podaję tutaj przykład skrajny, bo na nim najlepiej widać, jak bardzo indywidualną sprawą jest dobrze ustalony cel. I o ile na przykładzie sportu dobrze to widać, o tyle w innych dziedzinach często wydaje nam się, że możemy po prostu przeskoczyć pewne fazy.

Już drobna zmiana w opisie celu daje wielką różnicę. Może zamienić maraton w półmaraton? Albo najpierw postarać się przebiec 10 km? A bardziej ambitne cele zostawić na później, kiedy będziemy na nie gotowi?

Błąd 3: Wyznaczanie celów bez planu działania

Trzeci najpopularniejszy błąd w planowaniu, a tym samym jeden z głównych powodów niepowodzeń w naszych postanowieniach, to brak planu działania.

Wyznaczamy sobie cele, wypisujemy je na kartce, zakreślamy kolorowym długopisem i… czekamy. Czekamy, aż zadzieje się magia.

  • Tylko skąd będę wiedzieć, co dokładnie mam robić?
  • Czego będę potrzebować?
  • Jak zorganizuję swój dzień, żeby wspomagać moje cele?

Właśnie w tym punkcie mieszczą się wszystkie wykupione karnety na siłownię, które później tylko zbierają kurz na półce. Mam mocne postanowienie, że teraz będzie inaczej i na poważnie się za siebie wezmę. Karnet jest symbolem mojego zobowiązania.

Niestety, jeśli nic innego w moim życiu nie zmienię, to sama karta członkowska nie zdziała cudów.

W jakie dni będę jeździć na siłownię?
Czy muszę coś zmienić w moim kalendarzu, żeby to było możliwe?
Jakie mam inne zobowiązania, którymi zazwyczaj zajmuję się w tym czasie?
Innymi słowy, jak zorganizuję mój dzień, żeby ten cel osiągnąć?

Kluczowe elementy w osiąganiu celów

Elementy skutecznego planowania

Z tych 3 podstawowych błędów bezpośrednio wynikają 3 kluczowe elementy niezbędne w skutecznym planowaniu.

  • wizja
  • cele
  • zadania

Planowanie zaczynamy od wizji, czyli odpowiadamy sobie na pytanie, DLACZEGO coś robimy. Potem definiujemy to, CO robimy, a na końcu opracowujemy SPOSÓB, w jaki chcemy to zrealizować.

Wizja, cele i zadania wzajemnie na siebie oddziałują i nieustannie się docierają. Twoje działania i wnioski, jakie na ich podstawie wyciągasz, wpływają bezpośrednio na kolejne cele i w ten sposób precyzują kolejne elementy Twojej wizji.

Skuteczne planowanie zależy od każdego z tych etapów. Umiejętne wykorzystanie tej wiedzy w życiu umożliwi Ci skupienie się na kluczowych działaniach i wyeliminowaniu tych, które Ci nie służą.

Wytrwałość w osiąganiu celów

Plan planem, ale jak w nim wytrwać?

To pytanie, które słyszę najczęściej. Jedna zasada, która według mnie jest kluczowa, to metoda małych kroków.

Im łatwiejszy cel, tym łatwiej się do niego zmusić nawet, jak mi się nie chce. A nie będzie Ci się chciało. Mnie też się często nie chce. Nie ma ludzi, którym zawsze się chce. Warto tak sformułować swój cel, by był on dla nas osiągalny nawet w gorszy dzień. Nie jest sztuką robić wiele, jak jesteśmy na fali hurraoptymizmu. Gorzej znaleźć w sobie chęć do działania, kiedy przyjdą trudniejsze chwile.

Jaki cel jesteś w stanie wykonać pomimo tego, że ci się nie chce?

Podsumowanie

Nie ma żadnej magicznej daty, która najlepiej nadaje się do wyznaczania sobie nowych celów i planowania. Postanowienia noworoczne dają nam czystą kartkę, ale często zapominamy, że obok „postanawiania” sobie nowych rzeczy musimy też mieć konkretny plan działania. Pytanie „Jak osiągnąć cel?” nie ma jednej prostej odpowiedzi. Liczy się odpowiednie przygotowanie, struktura i dobra analiza 3 kluczowych elementów: wizji, wyznaczonych celów i planu działania. Im bardziej realny jest nasz cel, tym większe mamy szanse, żeby w nim wytrwać. Im prostsze działania wpiszemy na naszą listę zadań, tym większe prawdopodobieństwo, że poradzimy sobie z naszym wewnętrznym leniem i zaczniemy działać.

W moim nowym mini “Workbooku skutecznego planowania. Zrealizuj cele w 12 tygodni.” Przechodzę z tobą całą drogę od wizji do konkretnego planu działania. Daję Ci narzędzie, które będzie Ci towarzyszyć każdego dnia. To kompletny zbiór ćwiczeń, checklist i kart pracy, które pomogą Ci przekuć Twoją wizję w 12-tygodniowe cele. To narzędzie dla osób, które są w biegu, które nie mają czasu przebijać się przez zawiłe teorie i modele, tylko chcą zacząć działać od razu. W sklepie znajdziesz też webinar: Jak skutecznie zaplanować nowy rok?, w którym dzielę się konkretną wiedzą i dobrymi praktykami. To idealne uzupełnienie do workbooka dla osób, które lubią mieć trochę więcej bazy merytorycznej.


1 https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/kalendarz-gregorianski;3919191.html